Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie ekspata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie ekspata. Pokaż wszystkie posty

3.7.17

Znacie Kaplę?

Znacie Kaplę?
klocki Kapla


A ja znam! Pierwszy raz zobaczyłam Kaplę w Burgundii.

7.6.17

Jak zmieniła się Holandia...

Jak zmieniła się Holandia...
mieszkać w Holnadii

W ramach nowego projektu Klubu Polki na Obczyźnie opowiadamy jak zmieniło się nasze postrzeganie kraju emigracji. W tym poście przedstawię Holandię, jak ją widzę dziś, a jak było ponad trzy lata temu...

7.3.17

Pierwszy dzień w Holandii

Pierwszy dzień w Holandii
przeprowadzka Holandia

Wraz z nadejściem wiosny w Klubie Polki na Obczyźnie rozpoczynamy nowy projekt: "Pierwszy dzień w moim nowym kraju". Dziś pora na moją holenderską opowieść.

7.2.17

Z podłogą w walizce, czyli...

Z podłogą w walizce, czyli...
wynajem mieszkania Holandia

... o tym, czego możemy się spodziewać przeprowadzając się do holenderskiego domu lub mieszkania.

19.12.16

Nauka pływania po holendersku

Nauka pływania po holendersku
nauka plywania Holandia

Dziś krótka opowieść o "Diploma A", czyli o wyzwaniu, z którym każdy rodzic w Holandii musi się zmierzyć. Ja odsuwałam to od siebie, starałam się nie myśleć, jeszcze cieszyć się ostatnimi wolnymi chwilami, ale i mnie to dopadło. Jestem wtajemniczona.

2.11.16

Hażanka pełną gębą!

Hażanka pełną gębą!

Jak się mieszka w Hadze Ekspat w Holandii


No i stało się. W Holandii stuknęły nam już trzy lata, a w Hadze szósty miesiąc płynie. Kiedy pewnego jesiennego popołudnia A.D. 2013 przyjechaliśmy z Hiszpanii do małej miejscowości koło Hagi, pierwsze wrażenia pchały mnie do jak najszybszej ucieczki. W czerwcu tego roku porzuciliśmy przedmieścia i znaleźliśmy mieszkanie w centrum Hagi. I jak się czuję jako Hażanka?

7.10.16

Pięć najważniejszych miejsc...

Pięć najważniejszych miejsc...

mapa świata


Przez cały październik w ramach Klubu Polki na Obczyźnie opowiadamy o pięciu najważniejszych dla nas miejscach. Dzisiaj przyszedł czas na moje zwierzenia. 

29.7.16

O (nie)bezpiecznych piknikach

O (nie)bezpiecznych piknikach


Wydawałoby się, że mieszkam w miejscu cywilizowanym i bezpiecznym. Haga ma swoje minusy, ale jest miastem raczej przyjaznym i przyjemnym do mieszkania, szczególnie dla rodzin z dziećmi. Obraz miasta nieco się zmienia, kiedy chcemy zorganizować piknik...

6.7.16

Z nieba do piekła i prawie z powrotem

Z nieba do piekła i prawie z powrotem




Nad naszym życiem w Barcelonie rozpływałam się nie raz na łamach tego bloga, a wcześniej na blogu Barcelona z dzieckiem. Wszystko, co piękne szybko się kończy, a lądowanie było wyjątkowo bolesne. Powody oczywiste to utrata Hiszpanii, Katalonii, jedzenia, pogody, ludzi... Można tak wymieniać długo, ale było coś jeszcze.

1.6.16

Życie w tej zepsutej Holandii

Życie w tej zepsutej Holandii


Ostatnio znajoma, z którą dawno się nie widziałam, zadała mi pytanie, które już słyszałam nie raz: jak wam się żyje w tej liberalnej (czytaj: zepsutej) Holandii? Jak sobie radzicie z wychowaniem dzieci w takich warunkach? Pytania do których już jestem przyzwyczajona i dobrze rozumiem skąd się biorą. Większość osób Niderlandy widzi przez pryzmat Amsterdamu, "trawkowych" turystów na ulicach i wystaw w dzielnicy czerwonych latarni. A to trochę nie tak...

8.4.16

Przyjaźnie...

Przyjaźnie...



W kwietniu i maju razem z Klubem Polki na Obczyźnie opisujemy na naszych blogach doświadczenia związane z nawiązywaniem przyjaźni poza Polską. Dziś ja podzielę się moimi wspomnieniami z Hiszpanii i Holandii.

3.3.16

Jak przetrwać zimę?

Jak przetrwać zimę?



Dzisiejszy wpis powstał w ramach projektu Klubu Polki na Obczyźnie. W lutym i marcu piszemy na 2 tematy:

- Jak przetrwać zimę w naszym nowym kraju.
- Straszne lub śmieszne historie związane z krajami, w których żyjemy.

Ja dziś podzielę się przemyśleniami na temat zimowania w Holandii. A oto i moje rady na przetrwanie:

2.3.16

Co za warunki w pociągach!

Co za warunki w pociągach!



Holenderskie organizacje konsumenckie są oburzone tym, co dzieje się obecnie w pociągach w Niderlandach. Wyobraźcie sobie, że w pociągach jest tak dużo pasażerów, że niektórzy w godzinach szczytu nie mają miejsca siedzącego! Skandal, nie do wiary! 

5.2.16

Instrukcja obsługi Holendra

Instrukcja obsługi Holendra



Dorastając w rodzinie, wśród przyjaciół, czy w społeczeństwie pewna wiedza przychodzi nam naturalnie, a niektóre zachowania są instynktownie. Holendrzy wolą jednak mieć zasady wypisane czarno na białym i codziennie rzucić okiem na ścianę i powtórzyć sobie, co jest w życiu ważne. Kiedy pierwszy raz poszłam w Noordwijk do restauracji, której ściany wypełnione były tabliczkami z różnymi sentencjami, pół wieczoru spędziłam czytając je. Później przyzwyczaiłam się, że są one tu wszędzie, Holendrzy ozdabiają nimi wszystko, co się da, a są też i specjalne sklepy, w których można się zaopatrzyć w złote myśli na ścianę. 

28.1.16

Belgijskie korki to skarb!

Belgijskie korki to skarb!


Belgowie prowadzą kampanię na rzecz wzbogacenia listy Światowego Dziedzictwa UNESCO o kolejną pozycję. Ba, kandydatów jest nawet dwóch. Obie propozycje to jednak nie budynki, lecz obiekty przemieszczające się, choć bardzo powoli. Pierwszy to jedyne i niepowtarzalne, dostrzegalne przez wszystkich w okolicy... korki na belgijskich drogach.

21.1.16

Tesla pod strzechą Holendra

Tesla pod strzechą Holendra


Ostatnio oglądałam jeden z odcinków serialu "Suits", w którym główny bohater zachwala Teslę. Hm, trochę wygląda mi na product placement, ale pomyślałam, że mieszkając w Holandii samochody elektryczne już dość mi spowszedniały. I tak się zastanawiałam nad tym wracając z zakupów, podchodzę do domu, a tu naprzeciwko taki samochód zaparkowany:

13.1.16

Holendrzy w języku angielskim

Holendrzy w języku angielskim

Czy oglądaliście film "The Internship"("Stażyści")? W jednej z pierwszych scen bohaterowie siedzą w restauracji i kiedy przychodzi do płacenia za posiłek, jedna z postaci proponuje: "Let's go Dutch". W języku angielskim wyrażeń z Holendrami w roli głównej bowiem nie brakuje.


7.1.16

Zima w Holandii i atak "czarnego lodu"

Zima w Holandii i atak "czarnego lodu"

W tym roku zima nieco mnie zaskakuje w Holandii. Tuż przed Bożym Narodzeniem zrobiłam zdjęcie anemonom w ogródku (powyżej), a tak wyglądały żonkile 20 grudnia (teraz już są o wiele większe):

6.1.16

Sztuka sceniczna w Niderlandach

Sztuka sceniczna w Niderlandach

Są takie dni, kiedy najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostać w łóżku przez cały dzień. Wczoraj około południa zdałam sobie sprawę, że nadal jestem w spodniach od piżamy. Nie byłoby nawet to nic nadzwyczajnego dla mnie, tyle że już wcześniej zdążyłam zaprowadzić syna na autobus i zaliczyć zakupy w supermarkecie. Tu chylę czoła przed Św. Mikołajem, że obdarował mnie piżamą w dość neutralne wzorki i dzięki temu nie paradowałam po sklepie w spodniach w reniferki czy pingwinki. To dopiero byłoby przedstawienie! A propos, a jak to jest z Holandii z bardziej konwencjonalnymi przedstawieniami?

28.12.15

(Po)Świąteczne zapiski

(Po)Świąteczne zapiski

Święta powoli się kończą, a ja postanowiłam jeszcze chwilkę przedłużyć nastrój świąteczny. Dla mnie tak naprawdę okres bożonarodzeniowy zaczyna się na przełomie listopada i grudnia, kiedy kupujemy i ubieramy choinkę, a później RMF Święta towarzyszy nam prawie do znudzenia. Następnie nadchodzi Wigilia i właściwe świętowanie, ale ta magia świąteczna trwa do Sylwestra. 

Copyright © 2016 Cały ten Beneluks... , Blogger