Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rotterdam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rotterdam. Pokaż wszystkie posty

18.3.16

Wodny transport i Dordrecht

Wodny transport i Dordrecht




Turyści przybywający do Rotterdamu zwykle najpierw kierują się w stronę Erasmusburg, czyli wiszącego mostu na Nowej Mozie. Kolejny krok to kolejka po bilety na łódź Spido i rejs po porcie. Jest to naturalna sekwencja i my też mamy te punkty zaliczone (klik klik). Ale oczekując wśród tłumów na nabrzeżu zwróciłam uwagę na małą, niepozorną przystań obok, do której podpływały autobusy wodne. Po powrocie mój przyjaciel Google ze swoim bratem Google Translate pomogli mi w zaplanowaniu kolejnej wyprawy z cyklu "Odkrywamy Holandię". Kierunek: Dordrecht!

27.1.16

Jest port wielki jak świat, co się zwie Rotterdam...

Jest port wielki jak świat, co się zwie Rotterdam...



Jacques Brel napisał te słowa o Amsterdamie, ale czasy już się trochę zmieniły. Port w Amsterdamie to obecnie numer cztery w Europie, a niekwestionowanym liderem jest Rotterdam. Do 2002 roku był to również największy port na świecie, teraz wyprzedzają go Singapur i Szanghaj.

24.10.14

ZOO w Rotterdamie, czyli wspomnienie lata

ZOO w Rotterdamie, czyli wspomnienie lata



Lubię odkrywać nowe miejsca. Ciekawość świata zwykle spycha mnie z dobrze znanych ścieżek na drogi mniej uczęszczane, czasem nietypowe, inne. To u mnie, i na szczęście mogę też napisać, u nas w rodzinie, zjawisko wielowymiarowe. W podróż poślubną nie pojechaliśmy do luksusowego kurortu, ale do Iranu. Kiedy byliśmy już, według utartych standardów, na dobrej drodze do stworzenia wzorowej rodziny: mieszkanie, dzieci, dobra praca na etacie, rzuciliśmy to wszystko i mieszkamy to tu, to tam. A to południe Europy i duże miasto, a to północne rubieże kontynentu i małe miasteczko. Tak mamy.


Copyright © 2016 Cały ten Beneluks... , Blogger