Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haga. Pokaż wszystkie posty
25.10.17
11.7.17
28.6.17
16.3.17
6.2.17
6.1.17
Oliebollen i cukier w Holandii
W grudniu na holenderskich ulicach pojawia się sporo straganów oferujących zimowy przysmak: oliebollen. Do owego kulinarnego wynalazku podchodziłam dość ostrożnie, cóż Holender i kuchnia to nie jest zbyt dobry duet, ale każdej kolejnej zimy coraz bardziej przekonywałam się, że może warto spróbować. I stało się, nasza czwarta zima w Holandii i zakupiłam moją pierwszą kulkę oliebol.
2.11.16
Hażanka pełną gębą!
No i stało się. W Holandii stuknęły nam już trzy lata, a w Hadze szósty miesiąc płynie. Kiedy pewnego jesiennego popołudnia A.D. 2013 przyjechaliśmy z Hiszpanii do małej miejscowości koło Hagi, pierwsze wrażenia pchały mnie do jak najszybszej ucieczki. W czerwcu tego roku porzuciliśmy przedmieścia i znaleźliśmy mieszkanie w centrum Hagi. I jak się czuję jako Hażanka?
7.10.16
Pięć najważniejszych miejsc...
Przez cały październik w ramach Klubu Polki na Obczyźnie opowiadamy o pięciu najważniejszych dla nas miejscach. Dzisiaj przyszedł czas na moje zwierzenia.
9.9.16
Hollandse Nieuwe - palce lizać!
Zazwyczaj narzekam na holenderską kuchnię, wszechobecne kanapki, chleb z waty, o Febo nawet nie wspomnę, ale i na pustkowiu znajdzie się kilka jasnych punktów. I dziś właśnie o najważniejszym kulinarnym punkcie na mapie Holandii.
29.7.16
6.7.16
Z nieba do piekła i prawie z powrotem
Nad naszym życiem w Barcelonie rozpływałam się nie raz na łamach tego bloga, a wcześniej na blogu Barcelona z dzieckiem. Wszystko, co piękne szybko się kończy, a lądowanie było wyjątkowo bolesne. Powody oczywiste to utrata Hiszpanii, Katalonii, jedzenia, pogody, ludzi... Można tak wymieniać długo, ale było coś jeszcze.
3.3.16
Jak przetrwać zimę?
Dzisiejszy wpis powstał w ramach projektu Klubu Polki na Obczyźnie. W lutym i marcu piszemy na 2 tematy:
- Jak przetrwać zimę w naszym nowym kraju.
- Straszne lub śmieszne historie związane z krajami, w których żyjemy.
Ja dziś podzielę się przemyśleniami na temat zimowania w Holandii. A oto i moje rady na przetrwanie:
21.1.16
Tesla pod strzechą Holendra
Ostatnio oglądałam jeden z odcinków serialu "Suits", w którym główny bohater zachwala Teslę. Hm, trochę wygląda mi na product placement, ale pomyślałam, że mieszkając w Holandii samochody elektryczne już dość mi spowszedniały. I tak się zastanawiałam nad tym wracając z zakupów, podchodzę do domu, a tu naprzeciwko taki samochód zaparkowany:
