18.10.16

Podróże z dziećmi - pakowanie



Podróże z dzieckiem bagaż

Przeprowadzki i podróże uczą mnie minimalizmu. Staram się nie gromadzić "kurzołapek", nie przywożę z podróży walizek wyładowanych pamiątkami, a każdy zakup mebli trzy razy rozważam. I tak przy każdej kolejnej przeprowadzce zauważam zwiększającą się ilość pudeł i kartonów. Podobnie jest z podróżami. Kiedyś pakowałam mój plecak Alpinus (kto pamięta te czasy?) i ruszałam na miesiąc. Wszystko starannie wyliczone, bo w górach każdy gram dźwigany na własnym garbie robi różnicę. Aż nadszedł czas podróży z dziećmi...

W rodzinnym podróżowaniu też od początku starałam się ograniczyć ilość bagażu. Nasz największy sukces to zapakowanie czteroosobowej rodziny w dwa plecaki na wakacje na Korsyce. Przy minimalizmie w pakowaniu sporo też pomogły tanie linie lotnicze i opłaty za bagaż. W tym roku wyjątkowo często korzystamy z samolotów, więc staramy się zminimalizować wszelkie dodatkowe opłaty. Bagaż podręczy musi być więc przemyślany, żeby zmieściły się wszystkie niezbędne przedmioty. Staram się nie kupować miliona zbędnych podróżnych gadżetów, ale przyznam, że jest kilka rzeczy, które bardzo nam ułatwiły podróże z dziećmi.


Walizki Trunki

Świetnie sprawdzają się w podróży. Czasem na przesiadkę mieliśmy mało czasu i biegliśmy do samolotu, a dzieci ciągnęliśmy na walizkach. Kiedy maluchom nudziło się czekanie, z walizek robiliśmy pociąg. A przy tym są bardzo pojemne i bardzo dobrej jakości. Ale chyba najbardziej doceniłam Trunki przy okazji strajku taksówek w Barcelonie. Nasz samolot lądował około północy i planowaliśmy szybko wsiąść do taksówki i pojechać do mieszkania. Idziemy na postój na lotnisku, a tu 'huelga' i nie ma ani jednego czarno-żółtego samochodu. Pozostało tylko ponadgodzinne oczekiwanie w kolejce do autobusu, który dojeżdża tylko na Plaça de Catalunya, a stamtąd mieliśmy jeszcze około czterdziestu minut spacerem. Maluszka podróżowała jeszcze w wózku spacerowym, ale pięcioletni Maluszek na własnych nóżkach. I nie wiem, czy bardzo byłby szczęśliwy spacerując około drugiej w nocy, ale dzięki naszej Trunki rozsiadł się wygodnie na walizce i tak dotarł do mieszkania. 

podróże z dziećmi walizki Trunki


Plecak - podkładka samochodowa Trunki

Ten zakup zrewolucjonizował nasze podróże. Zaznaczę, że nigdy nie jeżdżę z dziećmi samochodem bez fotelików czy podkładek. A niestety zwykle bezpłatnie można nadać fotelik samochodowy tylko dla niemowlaków (do 2 lat), odkąd więc dzieci podrosły bezpłatny bagaż podręczny dla nich to była podkładka samochodowa. Często zdarza się, że w czasie podróży musimy jechać taksówką, a nie zawsze można liczyć na samochód z fotelikiem. I wtedy możemy już powiedzieć: "A nam to Trunki". Plecak, który jest jednocześnie podkładką do samochodu, sprawdza się też przy innych okazjach. Czasem podwozi nas ktoś, kto nie ma dzieci i nie posiada fotelików, a wtedy nasze Trunki jak znalazł. A przy tym do plecaka mieści się sporo rzeczy.

podróże z dziećmi bagaż plecaki podkładki Trunki

podróże z dziećmi bagaż plecaki podkładki Trunki

Podróże z dziećmi plecaki podkładki Trunki


Gry podróżne

Powoli budujemy kolekcję gier "kieszonkowych". Sprawdzają się świetnie w pociągu, samolocie, kawiarniach. Zawsze staram się mieć jakąś w torebce "na czarną godzinę". Już nie raz ratowały może nie życie, ale za to skołatane nerwy zmęczonych rodziców.

podróże z dziećmi gry podróżne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Cały ten Beneluks... , Blogger